Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Czy można żyć z najgorszymi z możliwych wspomnieniami? "Przebaczenie" - Tillie Cole [#91]


O Tillie Cole wiele już się mówiło na tym blogu i nie wiem, czy przy okazji piątego tomu serii o Katach Hadesa jestem w stanie powiedzieć coś więcej. Wydawałoby się, że autorka wyczerpała swoją formułę przy okazji części poprzedniej, jednak okazuje się, że można jeszcze bardziej szokować, jeszcze bardziej zaangażować czytelnika w fabułę i jeszcze mocniej łapać go za gardło. Dlatego ostrzegam przed ewentualnymi spoilerami, bo trudno będzie mówić mi o kolejnej części z serii bez choćby niewielkich odniesień do poprzednich.

Wraz z "Przebaczeniem" wkraczamy w świat jednego z Katów, który dotychczas raczej trzymał się w cieniu. Wysoki, dobrze zbudowany, z sokolim okiem i mnóstwem odebranych żyć na koncie. Nie bez powodu jego klubowe imię to... AK.


wtorek, 19 marca 2019

Dobroć pod przykrywką niebezpieczeństwa? "Historia Lukasa" - Agnieszka Lingas-Łoniewska [#89]


Jak to zwykle w przypadku serii bywa, im więcej pojawia się odsłon, tym coraz trudniej dorównać sukcesowi poprzednich. W przypadku Agnieszki Lingas-Łoniewskiej poprzeczka wisi dość wysoko, ponieważ dwa pierwsze tomu Zakrętów losu okazały się nie tylko dobrze napisanymi powieściami obyczajowymi, ale także emocjonującymi historiami w klimacie sensacyjnym. Wydaje się, że w historii braci Borowskich powiedziano już wszystko. A jednak jest jeszcze coś, co dla czytelników wciąż pozostaje tajemnicą. A mianowicie: dlaczego Łukasz Borowski, przez wiele lat znany w środowisku przestępczym jako Lukas, poszedł w swoim życiu tą a nie inną drogą? I to właśnie jest trzecią odsłoną serii, czyli Historia Lukasa.

sobota, 16 marca 2019

Jak daleko sięga granica przebaczenia? "Braterstwo krwi" - Agnieszka Lingas-Łoniewska [#88]

Pierwszy tom serii Zakręty losu Agnieszki Lingas-Łoniewskiej był dla mnie dużym, pozytywnym zaskoczeniem i mile wspominam chwile spędzone nad tą książką. Bracia Borowscy kupili moje serducho już od pierwszych stron, dlatego z niecierpliwością rzuciłam się na drugi tom serii o charyzmatycznym rodzeństwie, czyli Braterstwo krwi. W związku z tym w recenzji mogą pojawić się pewne odniesienia do poprzedniej części, dlatego jeżeli czujesz zainteresowanie serią, przejdź do niedawno opublikowanej przeze mnie recenzji, którą znajdziesz >tutaj<.

piątek, 8 marca 2019

Z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu? "Zakręty losu" (tom I) - Agnieszka Lingas-Łoniewska [#86]


Twórczość Agnieszki Lingas-Łoniewskiej przewijała się gdzieś dookoła mnie praktycznie od samego początku, kiedy zaczęłam recenzować, czyli od kilku dobrych lat. Jednak dotychczas jakoś mijałyśmy się ze sobą, aż do teraz. Na rynku niedawno pojawiło się wznowienie najpopularniejszej serii autorki, i stało się to dla mnie szansą na poznanie twórczości lubianej polskiej pisarki. Jak więc zaczęła się zawiła historia braci Borowskich? Zaczęła się dużo wcześniej, jednak nabrała tempa w momencie pojawienia się na horyzoncie pewnej ślicznej, ciemnowłosej dziewczyny z zamiłowaniem do koszykówki.


niedziela, 3 marca 2019

Emocjonujący powrót do przeszłości? "Napij się i zadzwoń do mnie" - Penelope Ward [#85]



Wszyscy doskonale wiemy, że pod wpływem alkoholu człowiek robi różne rzeczy. Często takie, których nigdy nie uczyniłby na trzeźwo. Oprócz tych możliwych tragicznych skutków decyzji osób w stanie silnie wskazującym na spożycie alkoholu są także takie, które w swoich konsekwencjach są może mniej drastyczne, lecz zapamiętywane na długo. Bo alkohol i odwaga z nim związana często nie prowadzi do niczego dobrego, jeżeli w pobliżu znajduje się telefon. Bo właśnie on staje się łatwą możliwością kontaktów z osobami, do których mamy z najróżniejszych powodów żal, ale jednocześnie nie możemy przestać o nich myśleć. To częsty motyw, wykorzystywany szczególnie w filmach romantycznych czy powieściach, kiedy kobieta (zwykle) pod wpływem alkoholu kontaktuje się ze swoim byłym facetem, by w przypływie odwagi albo wyznać mu swoje uczucia, albo wyrzucić z siebie wszystkie negatywne emocje. Podobny wątek wykorzystała także Penelope Ward w swojej książce Napij się i zadzwoń do mnie.


wtorek, 5 lutego 2019

Czy przyjaźń może uleczyć zranione serce? - "Najdroższy sąsiad" - Penelope Ward [#79]


                Niedawno recenzowałam książkę "Playboy za sterami" (recenzja), którą w duecie napisały Vi Keeland i Penelope Ward. Wcześniej nie miałam okazji poznać twórczości każdej z tych autorek z osobna, dlatego z ciekawością podeszłam do "Najdroższego sąsiada", mojego pierwszego podejścia do solowej twórczości Penelope Ward. 


piątek, 1 lutego 2019

Wsiąść do samolotu i polecieć przed siebie, byle daleko od problemów? - "Playboy za sterami" - Vi Keeland, Penelope Ward [#77]


                Muszę przyznać, że wciąż przeżywam to, iż fakt istnienia dobrych romansów/erotyków był dla mnie w zeszłym roku swego rodzaju objawieniem. Stąd pomiędzy ciężkimi kryminałami i thrillerami romans staje się dla mnie najlepszą formą odpoczynku. Duet pisarski Vi Keeland i Penelope Ward poznałam jakiś czas temu przy okazji premiery książki "Drań z Manhatanu" >recenzja<, który okazał się całkiem przyjemną historią, choć nie bez niedociągnięć. Jak więc było z "Playboyem za sterami"? 


czwartek, 24 stycznia 2019

Czy każdy grzech można wybaczyć? "Odkupienie" - Tillie Cole [#76]


                Tillie Cole zaskoczyła mnie jakiś czas temu swoją fenomenalną serią "Kaci Hadesa", w której w oryginalny sposób postawiła przeciwko sobie klub motocyklowy z religijną sektą. "Odkupienie" jest już czwartym tomem serii, który, co ciekawe, znacznie odbiega od konwencji, którą autorka przybrała w poprzednich częściach. Wyraźnie czuć, że ostateczna konfrontacja zbliża się wielkimi krokami. I zamiast większość historii obserwować z perspektywy członków Katów Hadesa, przenosimy się do siedziby Nowego Syjonu, w którym bliźnięta podzieliła władza nad społecznością. Ostrzegam przed możliwymi niewielkimi spojlerami z poprzednich części. 


poniedziałek, 14 stycznia 2019

Związek wymaga poświęceń... - "Niszczący sekret" - K. Bromberg [#73]


                Powrót do książek z gatunku romansów był dla mnie swego rodzaju objawieniem zeszłego roku. Zrozumiałam, że wcale nie muszą być to pozbawione sensu opowieści, które zaginają rzeczywistość dużo bardziej niż najpopularniejsze fantasy. Wiadomo, ludzie się zmieniają, ich gusta także więc z otwartym umysłem podchodzę do znienawidzonych przeze mnie do  niedawna gatunków literackich. "Mój zawodnik" K. Bromberg, której to książki recenzję możecie przeczytać >tutaj<, była dla mnie przyjemną historią z zaskakującym zwrotem akcji i, co dla mnie najważniejsze, z inteligentnymi bohaterami posiadającymi własne zdanie, przekonania i marzenia. W końcu nie dostałam ogłupionych namiętnością ludzi, którzy zachowują się jak naćpane zombie. Dlatego z radością przywitałam kontynuację historii Scout i Eastona, czyli uczucie rodzące się niemal na boisku do baseballa. Z tego też względu w poniższej recenzji mogą pojawić się niewielkie spojlery z części pierwszej. 


sobota, 10 listopada 2018

Ucieczka od królewskiego życia w pogoni za marzeniami... "Fałszywy pocałunek" - Mary E. Pearson [#67]


                Od jakiegoś czasu boję się fantastyki, szczególnie tej, którą nazywają "młodzieżową". Boję się w nich stereotypowych zagrań fabularnych, oklepanych wątków i tych nieodłącznych głównych bohaterek, które odkrywają w sobie moc do zbawienia świata, czy coś w tym rodzaju. Dlatego do "Fałszywego pocałunku" podchodziłam z rezerwą, jednocześnie starając się zachować otwarty umysł. Przecież fantastyka święci teraz triumfy po kilku niechlubnych tytułach. Bo przecież opowieści w klimacie "Buntowniczki z pustyni" muszą mieć coś w sobie, że zyskały tylu fanów, prawda? 


piątek, 26 października 2018

Historia najniebezpieczniejszego z członków Katów Hadesa - "Uleczone dusze" - Tillie Cole [#65]


                Cieszę się, że literatura jednak potrafi mnie jeszcze zaskoczyć. Seria o Katach Hadesa autorstwa Tillie Cole była dla mnie wielką niespodzianką, w dodatku pozytywną. To połączenie oryginalnej fabuły z charyzmatycznymi bohaterami, którzy po ludzku mają wiele problemów, z którymi muszą walczyć praktycznie od zawsze. Dzięki temu, mimo że większość członków klubu wyraża się tak, że aż uszy (dobra, w tym przypadku oczy?) więdną, to nie da się ich nie lubić. Najpierw był Styx (recenzja "To nie ja, kochanie"), prezes klubu motocyklowego. Potem Kyler (recenzja "Uleczę twe serce"), jego najlepszy przyjaciel i prawa ręka. Teraz przyszedł czas na członka Katów Hadesa, który przewijał się przez dwa poprzednie tomy z oblanymi krwią dłońmi, uporczywie ściskającymi noże. Najbardziej niebezpieczny i nieobliczalny z braci. Człowiek, którego psychika stanowi jedną wielką tajemnicę. Drogie panie, stery przejmuje Flame. 

czwartek, 13 września 2018

Myślisz, że znasz historię Jane Eyre? To się grubo mylisz! - "Moja Jane Eyre" - Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows [#60]


                Jeżeli czegoś mogłoby mi brakować w ostatnim czasie jeżeli chodzi o czytane książek, to z pewnością jest to oryginalność. Bo można spodziewać się pewnych utartych schematów przy okazji kryminałów czy romansów. Dlatego kiedy dowiedziałam się, że autorki "Mojej Lady Jane", jednej z najbardziej oryginalnych książek, które miałam okazję czytać, lada moment dadzą czytelnikom kolejną szaloną powieść, wprost nie mogłam się doczekać. I tak, główna bohaterka znów ma na imię Jane. Lecz tym razem nie mamy do czynienia z żadną historyczną postacią, lecz z ikoną angielskiej literatury. Tym razem Cynthia Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows wzięły się za historię Jane Eyre, bohaterkę jednej z najpopularniejszych książek Charlotte Brontë.

środa, 22 sierpnia 2018

Muzyka tłem dla pięknej historii o tym, czym właściwie jest miłość... "Biegając boso" - Amy Harmon [#58]


                Są takie historie, które mimo pięknej oprawy, malowniczej otoczki, która potrafi zauroczyć od pierwszego wejrzenia, nie mają pod nią niczego sensownego. Są też takie, które mimo swojej prostej formy i mało zaskakującej fabule, chwytają za serce i wywołują szczere wzruszenie, emocje nie do podrobienia. Taka właśnie jest powieść "Biegając boso" Amy Harmon. 

niedziela, 19 sierpnia 2018

Skrzywdzona psychika leczy się dużo dłużej niż skrzywdzone ciało... "Uleczę twe serce" - Tillie Cole [PRZEDPREMIEROWO] [#57]


                Tillie Cole swoją powieścią "To nie ja, kochanie" bardzo mi zaimponowała, bo jako jedna z niewielu autorek współczesnych erotyków odeszła od klasycznych i, spójrzmy prawdzie w oczy, mocno oklepanych elementów na rzeczy nieoczywistych paringów, i akcji pełnej emocji rodem z rasowego thrillera. Dodatkowo okrasiła to solidną warstwą brutalności i wulgarności jeżeli chodzi o tryb życia głównych bohaterów. Bo nikt przecież nie oczekuje, że członkowie gangu motocyklowego będą grzeczni i rozważni. 

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Pirat przeciwko Zimnej Wdowie - "Tylko on" - Sylvia Day [#55]


                Znacie taki film "Pan i Pani Smith" z Angeliną Jolie i Bradem Pittem? W skrócie to historia, w której dwójka tajnych agentów dostaje zlecenie na siebie nawzajem, ale w międzyczasie zdąży narodzić się między nimi tak silne uczucie, że w efekcie wypełnienie zadania staje się praktycznie niemożliwe do zrealizowania. Skąd moje skojarzenie z tym filmem? Ze względu na to, że podobny scenariusz zrealizowany jest w książce Sylvii Day "Tylko on". I wcale nie jest to argumentem przemawiającym przeciwko tej książce. 

niedziela, 12 sierpnia 2018

Czysty umysł, twarde serce... "Mój zawodnik" - K. Bromberg [#54]


                K. Bromberg jest jedną z tych autorek, których twórczość dobrze się kojarzy, nie czytając żadnej jej książki. Obserwując blogosferę od jakiegoś czasu dość często można natrafić na tytuły tej autorki, ale mimo że wiem jakiego rodzaju literatury można się spodziewać, to ciekawość zwyciężyła i na własnej skórze chciałam dowiedzieć się, czy opinie na temat jej tytułów nie są przesadzone, w jakąkolwiek stronę. Dlatego zabierając się za "Mojego zawodnika" miałam właściwie zerowe oczekiwania i byłam otwarta na to, co miała mi do zaoferowania autorka. 

sobota, 11 sierpnia 2018

Zderzenie dwóch różnych charakterów... w pociągu - "Drań z Manhattanu" - Vi Keeland, Penelope Ward [#53]


                Mówi się o tym, że miłość jest ślepa. Że nigdy nie wiadomo, kiedy obezwładniające wręcz uczucie do drugiej osoby uderzy do głowy, sprawiając, że człowiek nie będzie w stanie myśleć o nikim innym. I często zdarza się tak, że nie jest konieczne zobaczenie czyjejś twarzy, żeby szaleńczo się w tej osobie zakochać. Pisarski duet, czyli Vi Keeland i Penelope Ward w zaskakujący sposób połączyły parę głównych bohaterów "Drania z Manhattanu". Wystarczyło jedno przypadkowe spotkanie w pociągu, jeden zgubiony telefon i brutalne zderzenie z podłym charakterkiem jego właściciela by rozpocząć pełną emocji opowieść o szaleńczym uczuciu, które rozbudziło się w dużej mierze za pomocą kilku dwuznacznych zdjęć. Dwie skrajnie różne od siebie osoby: on, finansista z własną firmą i pokaźnym majątkiem, od którego sekretarki uciekają po kilku dniach, a nawet godzinach pracy i ona, wyróżniająca się z tłumu piękna Włoszka, która z upodobaniem farbuje końcówki swoich włosów zgodnie z aktualnym nastrojem. Czy tak dwie odmienne osobowości są w stanie uspokoić wzajemnie dręczące ich demony? 

środa, 8 sierpnia 2018

Kiedy wierząc w to, że pewni ludzie są czystym złem, trafiasz prosto między nich... "To nie ja, kochanie" - Tillie Cole [#52]


                Na temat literatury kobiecej, głównie tej współczesnej, rozpisywałam się już chyba wszędzie, gdzie tylko mogłam. Każde moje podejście do tego typu książek kończyło się rozgoryczeniem i żalem, że obecnie wydawane są książki proste, całkowicie przewidywalne i oparte na jednym i tym samym koncepcie: zimnego biznesmena pod krawatem, którego ukochana temperuje i uczy go, co znaczy kochać. Ileż to razy słyszeliśmy tego typu scenariusz? Ale pocieszę Cię, drogi Czytelniku (chociaż może lepiej droga Czytelniczko, bo jednak tego typu literaturę czytają w głównej mierze kobiety), mam tutaj coś, co w końcu przełamuje tą dziwną, nudną już konwencję! 

poniedziałek, 9 lipca 2018

Czy prawdziwa miłość wśród blasków fleszy może przetrwać? - "W rytmie serc" - Layla Wheldon [#46]


            Znacie tak zwany "syndrom drugiego tomu", znany również jako "syndrom drugiej części"? Pozostając jednak przy książkach, to sytuacja, kiedy autor wydaje fenomenalnie dobrą książkę, po czym na fali popularności swojego tytułu tworzy drugą część, która okazuje się niemal boleśnie gorsza od swojej poprzedniczki. W przypadku Layli Wheldon i jej serii "Dance, sing and love" miałam wątpliwości, przyznaję. Pierwsza część osiągnęła spektakularny sukces, osiągając kilka milionów wyświetleń na Wattpadzie, a kiedy historia ta ukazała się w formie książki, czytelniczki oszalały. Sama znalazłam w "Miłosnym układzie" mnóstwo niedociągnięć, jednak cała historia miała w sobie coś, co wzbudzało ciekawość i dlatego z niecierpliwością czekałam na rozwinięcie tej historii. I takim sposobem właśnie skończyłam "W rytmie serc". 


piątek, 1 września 2017

#27. Dance, Sing, Love. Miłosny układ. - Layla Wheldon



                Osobiście uważam, że ostatnimi czasy stanęłam przed trudnym zadaniem. Stawiłam czoła czemuś, czego unikam jak ognia od dość długiego czasu i napawało mnie niemal paniką, jak tylko o tym pomyślałam. Ktoś mógłby pomyśleć, cóż to takiego? Co jest tak okropne, że kierowałam swoim życiem tak, by mieć z tym jak najmniej wspólnego? Tak, moi drodzy. Chodzi o czytanie romansów. 

                Ale żeby nie było, romantyzm w mojej duszy tkwi i czasem pozwolę sobie na zatonięcie w miłosnej historii, zwykle pod postacią twórczości mojej ukochanej Philippy Gregory, bo i dzieje sławnych królowych to także romanse. Nie wspominając już o jednej z moich współczesnych mistrzyń powieści obyczajowych i romantycznych, Jojo Moyes. "Zanim się pojawiłeś" wciąż dumnie zdobi moją półkę. To właśnie te powieści sprawiły, że przestałam panicznie uciekać od wątków miłosnych w książkach.

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators