Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantastyka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lipca 2019

Powrót do klasycznej fantastyki młodzieżowej... "Gdzie diabeł mówi dobranoc" - Karina Bonowicz [#97]


Dobrych kilka lat temu zarówno na rynku wydawniczym, jak i w mojej własnej biblioteczce królowała młodzieżowa fantastyka. Wszyscy znają przecież wszystkie te powieści, których dobrą passę zapoczątkował chociażby "Zmierzch". Na ich kartach radośnie zaczytywaliśmy się o przygodach najdziwniejszych kreatur, jakie zna kultura: wampiry, wilkołaki, strzygi czy czarownice towarzyszyły mi przez wiele lat i dziś z pewnością mogłabym stwierdzić, że moda na takie historie przeminęła. Dobrze więc wiedzieć, że gatunek wciąż trzyma się całkiem nieźle, a i na naszym rodzimym podwórku znajdzie się kilka świetnych historii o krwiopijcach i władających magią. Czy Gdzie diabeł mówi dobranoc, czyli pierwszy tom serii Księżyc jest pierwszym umarłym stanie się pierwszym krokiem do powrotu magicznych istot do moich literackich podróży?


poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Czy Panowie Północy staną ramię w ramię, czy naprzeciw siebie? "Panowie Północy" - Bernard Cornwell [#92]


Bernard Cornwell uważany jest za jednego z najlepszych autorów powieści fantastycznych czy historycznych, dlatego pojawienie się kolejnego tomu Wojen wikingów jest dla mnie czymś, na co szczególnie czekam w każdym miesiącu. Przy okazji dwóch poprzednich tomów utwierdziłam się w przekonaniu, że jest to autor wyjątkowo utalentowany pod względem budowania fabuły czy poszczególnych scen (osobiście nie czytałam lepszych scen balistycznych), ale jest jeszcze coś, co autorowi udało się całkiem nieźle, co udowodnił w powieści Panowie Północy. To główny bohater, czyli doskonale nam znany Uhtred z Bebbanburga. Z pochodzenia Anglik, sercem Duńczyk.


niedziela, 20 stycznia 2019

Czy Tir Alainn przetrwa, gdy giną opiekunki Starych Miejsc? - "Filary Świata" - Anne Bishop [#75]


                Anne Bishop swego czasu święciła triumfy na polskim rynku wydawniczym dzięki swojej uwielbianej przez wielu serii fantasy. Dlatego rozpoczęcie nowej serii "Tir Alainn" przez autorkę, okazało się swego rodzaju małym wydarzeniem, a dla mnie, świetną okazją na poznanie twórczości Bishop. Nie orientowałam się nawet, czy jest to tzw. "high fantasy", czy może powieść młodzieżowa z magicznym klimatem... 


sobota, 10 listopada 2018

Nadzieja na zmianę stanu rzeczy... "Zdradzieckie serce" - Mary E. Pearson [#68]


                Od premiery "Fałszywego pocałunku" minęło już sporo czasu, dlatego na pojawienie się "Zdradzieckiego serca" czekało wielu fanów pełnej emocji opowieści o księżniczce Lii. Przy okazji recenzji części drugiej ostrzegam przed możliwymi spoilerami fabularnymi z części pierwszej, bez których właściwie nie jestem w stanie wyrazić opinii o części drugiej. Dlatego jeżeli jeszcze nie znacie "Fałszywego pocałunku", zapraszam >tutaj<, a potem do lektury książki. Zdecydowanie warto! Tymczasem, powracając do "Zdradzieckiego serca"... 

Ucieczka od królewskiego życia w pogoni za marzeniami... "Fałszywy pocałunek" - Mary E. Pearson [#67]


                Od jakiegoś czasu boję się fantastyki, szczególnie tej, którą nazywają "młodzieżową". Boję się w nich stereotypowych zagrań fabularnych, oklepanych wątków i tych nieodłącznych głównych bohaterek, które odkrywają w sobie moc do zbawienia świata, czy coś w tym rodzaju. Dlatego do "Fałszywego pocałunku" podchodziłam z rezerwą, jednocześnie starając się zachować otwarty umysł. Przecież fantastyka święci teraz triumfy po kilku niechlubnych tytułach. Bo przecież opowieści w klimacie "Buntowniczki z pustyni" muszą mieć coś w sobie, że zyskały tylu fanów, prawda? 


czwartek, 25 października 2018

Podróż do pustynnej krainy pełnej niebezpieczeństw... "Drugi Legion" - Richard Schwartz [#64]


                Pamiętacie "Pierwszy Róg"? Tą historię w klimacie fantasy, którą wielu porównywało do popularnych gier RPG z tego gatunku? Tą historię, w której autor opowiedział epicką historię, pełną zwrotów akcji, którymi nie pogardziłby żaden porządny thriller? Jeżeli nie, zapraszam do lektury mojej recenzji >tutaj<. A jeżeli pamiętacie, zapnijcie pasy, bo zabieram was w daleką podróż do Besarajnu w poszukiwaniu legendarnego "Drugiego Legionu".

poniedziałek, 8 października 2018

Fantastyka w horrorowym klimacie - "Cmentarzystko" - A. Forge [#62]


                Rozpoczęcie pisania tej recenzji zajęło mi dużo czasu, ze względu na to, że długo zastanawiałam się, do czego w tym przypadku nawiązać. Mam wrażenie, że takich historii jak ta opisana w "Cmentarzysku" już się nie pisze. Kojarzy mi się z dawną twórczością Tima Burtona i treściami  niby przeznaczonymi dla młodszej widowni, ale jednocześnie przeszytymi horrorowym klimatem i ukrytym znaczeniem, które odczytają jedynie starsi czytelnicy. Dlatego powieść ta wyróżnia się na tle powstającej współcześnie fantastyki, a do tego jest wydana wprost bajecznie, więc czego chcieć więcej? 

czwartek, 13 września 2018

Myślisz, że znasz historię Jane Eyre? To się grubo mylisz! - "Moja Jane Eyre" - Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows [#60]


                Jeżeli czegoś mogłoby mi brakować w ostatnim czasie jeżeli chodzi o czytane książek, to z pewnością jest to oryginalność. Bo można spodziewać się pewnych utartych schematów przy okazji kryminałów czy romansów. Dlatego kiedy dowiedziałam się, że autorki "Mojej Lady Jane", jednej z najbardziej oryginalnych książek, które miałam okazję czytać, lada moment dadzą czytelnikom kolejną szaloną powieść, wprost nie mogłam się doczekać. I tak, główna bohaterka znów ma na imię Jane. Lecz tym razem nie mamy do czynienia z żadną historyczną postacią, lecz z ikoną angielskiej literatury. Tym razem Cynthia Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows wzięły się za historię Jane Eyre, bohaterkę jednej z najpopularniejszych książek Charlotte Brontë.

środa, 15 sierpnia 2018

Droga od zwykłych problemów do misji Naznaczonych... "Signum Sanguinem. Naznaczeni" - Evanna Shamrock [#56]


                Evanna Shamrock nie próżnuje! Niedawno premierę miał czwarty tom serii "Signum Sanguinem", który jest jednocześnie drugim prequelem, tuż obok "Genezy". W "Naznaczonych" autorka odeszła od swojego typowego stylu konstruowania powieści i pozwoliła czytelnikowi poznać bohaterów znanych z poprzednich części, jednocześnie nie skupiając się na głównym bohaterze, czyli Jojo. Krótkie historie, które pokazują nam, jak Eliasz, Kamil, Maks i Aggie znaleźli się tam, skąd ich znamy. Różne charaktery, różne środowiska, ale jeden wspólny cel. 

wtorek, 10 lipca 2018

Nawet tam, gdzie najciemniej, może pojawić się światło... "Signum Sanguinem. Światło" - Evanna Shamrock [#48]


                Jeżeli mogłabym wymienić jakiś klasyczny, najbardziej wyeksploatowany i jednocześnie najlepszy motyw w kulturze, to jest nim walka dobra ze złem. Mamy głównego bohatera lub bohaterów, którzy odkrywają swoje możliwości i okazuje się, że muszą się oni przeciwstawić pewnej osobie lub sile, która w ostatecznym rozrachunku zagraża nie tylko im. I mogłoby się wydawać, że jest to motyw do cna już przewidywalny i nic nowego nie można już do niego dodać...  czyżby?


piątek, 20 kwietnia 2018

#41. Pierwszy róg - Richard Schwartz


                Fantastyka jest jednym z tych gatunków literackich, które dają autorowi nieograniczone pole do popisu. Dziś, popularna młodzieżowa fantastyka z bohaterami, którzy odkrywają swoje przeznaczenie wypiera odrobinę pozycje inspirowane klasyką, na przykład "Władcą pierścieni" czy naszym "Wiedźminem", jednakże okazuje się, że tzw. high fantasy ma się całkiem dobrze.

             "Pierwszy Róg" jest debiutem niemieckiego pisarza Richarda Schwartza i jednocześnie otwarciem serii "Tajemnica Askiru". To opowieść o tym, jak w zajeździe, położonym na drodze podróżnych, grupa ludzi zostaje uwięziona przez burzę śnieżną. Opuszczenie ciepłego schronienia grozi śmiercią, więc goście postanawiają przeczekać załamanie pogody w bezpiecznym miejscu. Jednakże, jak wiadomo, kiedy grupa ludzi pozostaje w zamknięciu, mogą stać się nieobliczalni. Szczególnie, że mamy tutaj do czynienia z postaciami skrajnie więc od siebie różnymi: od elfów, także tych mrocznych, po kupców, kończąc na żołdakach, którzy nie ukrywają się ze swoim pijaństwem i ogólnym  złym usposobieniem. Jest także ser Havald, z punktu widzenia którego czytelnik poznaje całą historię.

               A wśród nich, w nieprzyjemnej atmosferze ciasnoty i swego rodzaju przymusowego więzienia, w brutalny sposób ginie człowiek. Czy w mrocznych korytarzach zajazdu kryją się tajemnice, które mogą doprowadzić bohaterów do zguby? Czy zdołają przeczekać niebezpieczną pogodę do momentu, aż zło dosięgnie także ich? 

"Czułem się niepotrzebny, stary i zużyty. Od dwudziestu lat czekałem na śmierć. Z każdym dniem czułem, jak lata doganiają mnie coraz szybciej."

                Powieść Richarda Schwartza wyróżnia się przede wszystkim tym, że jest czymś kompletnie nowym. Autor nie skupia się tutaj za bardzo na zawiłych opisach świata, w którym żyją bohaterowie. Oczywiście, ekspozycja się tutaj pojawia, jednak mam wrażenie, że nie to jest celem, do którego prowadzi "Pierwszy róg". To otwarcie serii, w którym autor skupia się przede wszystkim na dobrym poznaniu bohaterów, aby czytelnik mógł myśleć o ich dalszych losach, szczególnie biorąc pod uwagę zakończenie. 

           O czym również warto wspomnieć, "Pierwszy Róg" posiada bardzo tajemniczego głównego bohatera, którego nie sposób rozszyfrować nawet poznając jego myśli (narracja prowadzona jest pierwszoosobowo). To człowiek pełen życiowej mądrości, jednocześnie posiadający bagaż doświadczeń, z których zdecydowanie nie jest dumny. Dlatego początkowo uchodzi on za osobę bez serca, jako że w swoim myśleniu kieruje się rozsądkiem, nie uczuciami. Nawet kiedy podjęte decyzje mogą oznaczać czyjąś tragedię. Autor pokazuje kolejne elementy charakteru Havalda stopniowo, także w zestawieniu z innymi bohaterami, dzięki czemu osobowość głównej postaci możemy odkrywać razem z tajemnicą, na której opiera się opowieść. 

                I tak jak do Havalda zapałałam sympatią niemal od pierwszych stron, tak cała reszta bohaterów minęła mi bez echa. Może dlatego, że w książce przewija się ich naprawdę wiele, przez co z początku miałam duży problem z ułożeniem sobie w głowie kto jest kim. 

"Lecz jeśli mam być szczery, to myślę, że jestem tak samo przeklęty jak każdy, kto napotyka na swej drodze przeciwności losu."

                "Pierwszy Róg" jest moim zdaniem pięknym powrotem do klasycznej fantastyki, która stylizacją językową i złożonym światem pełnym magii i najróżniejszych stworzeń, takich jak krasnoludy czy elfy (w tym świecie istnieją także smoki!), zachwyca od samego początku. Mam jednak nadzieję, że w kolejnym tomie autor odkryje trochę więcej kart na temat świata, w którym żyją bohaterowie. Klimat magicznego świata zestawiony z wątkiem niemalże kryminalnym sprawiają, że jestem pozytywnie zaskoczona lekturą tej książki i z niecierpliwością czekam na kolejny ruch autora. I cieszę się, że wreszcie znalazła się książka, która na nowo przekonała mnie do tego, że fantastyka ma do zaoferowania jeszcze coś nowego. 



sobota, 7 kwietnia 2018

#39. Signum Sanguinem. Mrok. Revamped - Evanna Shamrock


                Są takie historie, w których z pozoru najmniejsze szczegóły są następnie przekształcane w podstawowe filary prowadzonej fabuły. Kiedy po raz pierwszy miałam do czynienia z serią "Signum Sanguinem", zdałam sobie sprawę, że historię tą należy poznawać w sposób stopniowy i, przede wszystkim, cierpliwie. A zrozumienie zasad działających tym światem jest nie mniej ważne, jak emocjonalne przeżycia bohaterów, w szczególności głównego, Jojo. 

                W pierwszym tomie serii autorka przedstawiła głównego bohatera jako outsidera, który żyje sam dla siebie (i dla swojego kota-przybłędy), ale jednocześnie nie ma w nikim oparcia, będąc pewnym, że jedyną szansą na przetrwanie jest ufanie wyłącznie sobie. Po przykrych przeżyciach z przeszłości, Jojo musi na nowo nauczyć się zaufania do drugiej osoby, które wcześniej zostało nadszarpnięte w sposób bardzo okrutny. 


                Jednakże gdzieś tam, w świecie, którego Jojo nie do końca był świadomy, byli Naznaczeni. I gdyby nie jeden moment, w którym Jojo wbrew przeciwnościom losu znalazł się dokładnie w tym miejscu i o tym czasie, gdy to było konieczne, zarówno Naznaczeni, jak i Jojo nigdy by na siebie nie natrafili. Główny bohater poznaje grupkę młodych ludzi, którzy jako jedyni byli w stanie szczerze mu pomóc. Jednocześnie w tle rozwija się tajemnica znikającym mieszkańców Auditum. Czy uda się wreszcie odkryć prawdę, taką, która odpowiedziałaby na pytania z każdej sfery życia Jojo?

                "Signum Sanguinem. Mrok. Revamped",  jest wznowieniem początku całej serii o Naznaczonych i jednocześnie debiutuu Evanny Shamrock i to doskonale widać, szczególnie porównując książkę do genialnej "Genezy". Miałam przyjemność zaobserwować gigantyczny wręcz postęp w warsztacie pisarskim tej młodej autorki i po raz kolejny jestem zaskoczona skrupulatnością, z jaką tworzy opisywany przez siebie świat. Jak pisałam już przy okazji "Genezy", tutaj wszystko ma znaczenie i nie da się ukryć, że "Mrok" opiera się w dużej mierze na wewnętrznych odczuciach Jojo, na poszukiwaniu przez niego sensu życia zupełnie od początku. Na tym, czego on sam oczekuje zarówno od siebie, jak i od otaczających go ludzi. 


"Myślenie bywa niebezpieczne."

                Jak łatwo się zatem domyślić, książka ta jest jak świadectwo myśli szesnastolatka - dość chaotyczna, a jednocześnie zaskakująco realna i przekonująca w tym, jak autorka nakreśliła sylwetkę głównego bohatera. Dlatego pisałam wcześniej o stopniowym poznawaniu historii. "Mrok. Revamped" jest swego rodzaju wstępem do tego, co będzie działo się w kolejnych odsłonach serii. 

                Jednocześnie Evanna Shamrock posługuje się stylem przystępnym, choć wciąż nabierającym kształtów. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to książka warta uwagi i zaskakująca tym, jak dobrze może pisać ktoś w tak młodym wieku i jak wiele pracy i serca może włożyć w tworzoną przez siebie historię. 

                Seria "Signum Sanguinem" to opowieść, w której każdy odnajdzie coś dla siebie. To odrobina zaskakującej fantastyki, z wątkami oryginalnymi i poprowadzonymi w sposób niezwykle ciekawy. To thriller i kryminał w jednym, bo tajemnic i tragedii tutaj niemało, a jednocześnie to dramat, głównie jednostki, a dokładniej samego głównego bohatera. Bo Jojo jest bohaterem zmagającym się stale z przeciwnościami losu i tym, że czasami jego największym wrogiem może stać się w pewnym sensie... on sam. 

"Bezimienny renegat. Odszczepieniec. Człowiek bez twarzy."

                Czytajcie, naprawdę warto.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Evannie Shamrock.

wtorek, 30 stycznia 2018

#36. Moja Lady Jane - Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows



                Historia Anglii jest, moim zdaniem, kopalnią interesujących opowieści i charakterów, które tylko czekają, aby opisywać je w książkach. Dlatego kocham miłością nieskończoną twórczość Philippy Gregory, która podjęła się ukazania życia Henryka VIII i jego najbliższych na kartach swojej powieści. Po ten okres historyczny sięgał także Christopher Gortner w swoich książkach o Elżbiecie I, córce Henryka VIII i Anny Boleyn, która wprowadziła Anglię w okres świetności po latach ciągłych konfliktów i udowodniła, że kobieta na tronie może działać równie sprawnie, jak mężczyzna. 

poniedziałek, 15 stycznia 2018

#35. Szamańskie tango - Aneta Jadowska



                Nikt nie powie, że łatwo odnaleźć się w nowej sytuacji. Zwłaszcza wtedy, gdy okazuje się, że codzienny widok duchów okazuje się nie być wynikiem choroby psychicznej, a nadzwyczajnych zdolności. Nikt nie powie, że łatwo jest przyzwyczaić się do obecności nowej osoby w swoim życiu. Zwłaszcza wtedy, kiedy okazuje się ona być córką, o której wcześniej nie miało się pojęcia i dodatkowo wkroczyła ona w życie wraz z miłością sprzed lat, która nadal zamieszkuje serce i nie pozwala nikomu innemu się w nim zadomowić. I wreszcie nikt nie powie, że łatwo jest się uczyć czegoś nowego, zwłaszcza wtedy, kiedy za mentora ma się kogoś, kogo jedynym zmartwieniem okazuje się podrywanie przedstawicielem płci przeciwnej i wyżerka za darmo. Piotr Duszyński, a właściwie Witkacy, zdecydowanie nie ma łatwego życia. 

środa, 22 marca 2017

#15. Amerykańscy bogowie - Neil Gaiman



                Zdaję sobie sprawę, że Neil Gaiman jest autorem, którego się albo kocha, albo nienawidzi. Dlatego, gdy sięgnęłam po Amerykańskich bogów doskonale wiedziałam, na co się piszę. Miałam świadomość specyficzności narracji tego autora i tego, że jego historie nie są dosłowne i mogą pod pewnym kontem szokować. I tak naprawdę nie do końca wiem, po której stronie barykady stoję. 

wtorek, 21 lutego 2017

#9. Nawałnica mieczy. Stal i śnieg - George R.R. Martin



                Myślę, że wielu wielbicieli współczesnej literatury wie, czym jest Gra o tron. A już na pewno wiedzą to wielbiciele seriali - produkcja HBO zgarnęła wiele prestiżowych nagród i wciąż jest dumą stacji telewizyjnej. Epickie widowisko cieszy widzów już od kilku lat, dzięki czemu światową sławę zyskała saga Pieśni Lodu i Ognia George'a R.R. Martina. Nawałnica mieczy jest jej trzecim tomem, który przez wydawców został podzielony na dwie części: Stal i śnieg oraz Krew i Złoto. Jako że jestem wielką fanką serialu, postaram się opowiedzieć o pierwszej części trzeciego tomu tylko i wyłącznie z perspektywy książki. Momentami było ciężko, ale po kolei. 

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators