Dobrych kilka lat temu zarówno na
rynku wydawniczym, jak i w mojej własnej biblioteczce królowała młodzieżowa
fantastyka. Wszyscy znają przecież wszystkie te powieści, których dobrą passę
zapoczątkował chociażby "Zmierzch". Na ich kartach radośnie zaczytywaliśmy
się o przygodach najdziwniejszych kreatur, jakie zna kultura: wampiry,
wilkołaki, strzygi czy czarownice towarzyszyły mi przez wiele lat i dziś z
pewnością mogłabym stwierdzić, że moda na takie historie przeminęła. Dobrze
więc wiedzieć, że gatunek wciąż trzyma się całkiem nieźle, a i na naszym
rodzimym podwórku znajdzie się kilka świetnych historii o krwiopijcach i
władających magią. Czy Gdzie diabeł mówi
dobranoc, czyli pierwszy tom serii Księżyc
jest pierwszym umarłym stanie się pierwszym krokiem do powrotu magicznych
istot do moich literackich podróży?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantastyka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 1 lipca 2019
poniedziałek, 15 kwietnia 2019
Czy Panowie Północy staną ramię w ramię, czy naprzeciw siebie? "Panowie Północy" - Bernard Cornwell [#92]
Bernard Cornwell uważany jest za
jednego z najlepszych autorów powieści fantastycznych czy historycznych,
dlatego pojawienie się kolejnego tomu Wojen
wikingów jest dla mnie czymś, na co szczególnie czekam w każdym miesiącu.
Przy okazji dwóch poprzednich tomów utwierdziłam się w przekonaniu, że jest to
autor wyjątkowo utalentowany pod względem budowania fabuły czy poszczególnych
scen (osobiście nie czytałam lepszych scen balistycznych), ale jest jeszcze
coś, co autorowi udało się całkiem nieźle, co udowodnił w powieści Panowie Północy. To główny bohater,
czyli doskonale nam znany Uhtred z Bebbanburga. Z pochodzenia Anglik, sercem Duńczyk.
niedziela, 20 stycznia 2019
Czy Tir Alainn przetrwa, gdy giną opiekunki Starych Miejsc? - "Filary Świata" - Anne Bishop [#75]
Anne
Bishop swego czasu święciła triumfy na polskim rynku wydawniczym dzięki swojej
uwielbianej przez wielu serii fantasy. Dlatego rozpoczęcie nowej serii
"Tir Alainn" przez autorkę, okazało się swego rodzaju małym
wydarzeniem, a dla mnie, świetną okazją na poznanie twórczości Bishop. Nie
orientowałam się nawet, czy jest to tzw. "high fantasy", czy może
powieść młodzieżowa z magicznym klimatem...
sobota, 10 listopada 2018
Nadzieja na zmianę stanu rzeczy... "Zdradzieckie serce" - Mary E. Pearson [#68]
Od
premiery "Fałszywego pocałunku" minęło już sporo czasu, dlatego na
pojawienie się "Zdradzieckiego serca" czekało wielu fanów pełnej
emocji opowieści o księżniczce Lii. Przy okazji recenzji części drugiej
ostrzegam przed możliwymi spoilerami fabularnymi z części pierwszej, bez
których właściwie nie jestem w stanie wyrazić opinii o części drugiej. Dlatego
jeżeli jeszcze nie znacie "Fałszywego pocałunku", zapraszam
>tutaj<, a potem do lektury książki. Zdecydowanie warto! Tymczasem,
powracając do "Zdradzieckiego serca"...
Ucieczka od królewskiego życia w pogoni za marzeniami... "Fałszywy pocałunek" - Mary E. Pearson [#67]
Od
jakiegoś czasu boję się fantastyki, szczególnie tej, którą nazywają
"młodzieżową". Boję się w nich stereotypowych zagrań fabularnych,
oklepanych wątków i tych nieodłącznych głównych bohaterek, które odkrywają w
sobie moc do zbawienia świata, czy coś w tym rodzaju. Dlatego do
"Fałszywego pocałunku" podchodziłam z rezerwą, jednocześnie starając
się zachować otwarty umysł. Przecież fantastyka święci teraz triumfy po kilku
niechlubnych tytułach. Bo przecież opowieści w klimacie "Buntowniczki z
pustyni" muszą mieć coś w sobie, że zyskały tylu fanów, prawda?
czwartek, 25 października 2018
Podróż do pustynnej krainy pełnej niebezpieczeństw... "Drugi Legion" - Richard Schwartz [#64]
Pamiętacie
"Pierwszy Róg"? Tą historię w klimacie fantasy, którą wielu
porównywało do popularnych gier RPG z tego gatunku? Tą historię, w której autor
opowiedział epicką historię, pełną zwrotów akcji, którymi nie pogardziłby żaden
porządny thriller? Jeżeli nie, zapraszam do lektury mojej recenzji
>tutaj<. A jeżeli pamiętacie, zapnijcie pasy, bo zabieram was w daleką
podróż do Besarajnu w poszukiwaniu legendarnego "Drugiego Legionu".
poniedziałek, 8 października 2018
Fantastyka w horrorowym klimacie - "Cmentarzystko" - A. Forge [#62]
Rozpoczęcie
pisania tej recenzji zajęło mi dużo czasu, ze względu na to, że długo
zastanawiałam się, do czego w tym przypadku nawiązać. Mam wrażenie, że takich
historii jak ta opisana w "Cmentarzysku" już się nie pisze. Kojarzy
mi się z dawną twórczością Tima Burtona i treściami niby przeznaczonymi dla młodszej widowni, ale
jednocześnie przeszytymi horrorowym klimatem i ukrytym znaczeniem, które
odczytają jedynie starsi czytelnicy. Dlatego powieść ta wyróżnia się na tle
powstającej współcześnie fantastyki, a do tego jest wydana wprost bajecznie,
więc czego chcieć więcej?
czwartek, 13 września 2018
Myślisz, że znasz historię Jane Eyre? To się grubo mylisz! - "Moja Jane Eyre" - Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows [#60]
Jeżeli
czegoś mogłoby mi brakować w ostatnim czasie jeżeli chodzi o czytane książek,
to z pewnością jest to oryginalność. Bo można spodziewać się pewnych utartych
schematów przy okazji kryminałów czy romansów. Dlatego kiedy dowiedziałam się,
że autorki "Mojej Lady Jane", jednej z najbardziej oryginalnych
książek, które miałam okazję czytać, lada moment dadzą czytelnikom kolejną
szaloną powieść, wprost nie mogłam się doczekać. I tak, główna bohaterka znów
ma na imię Jane. Lecz tym razem nie mamy do czynienia z żadną historyczną
postacią, lecz z ikoną angielskiej literatury. Tym razem Cynthia Hand, Brodi
Ashton i Jodi Meadows wzięły się za historię Jane Eyre, bohaterkę jednej z
najpopularniejszych książek Charlotte Brontë.
środa, 15 sierpnia 2018
Droga od zwykłych problemów do misji Naznaczonych... "Signum Sanguinem. Naznaczeni" - Evanna Shamrock [#56]
Evanna
Shamrock nie próżnuje! Niedawno premierę miał czwarty tom serii "Signum
Sanguinem", który jest jednocześnie drugim prequelem, tuż obok
"Genezy". W "Naznaczonych" autorka odeszła od swojego
typowego stylu konstruowania powieści i pozwoliła czytelnikowi poznać bohaterów
znanych z poprzednich części, jednocześnie nie skupiając się na głównym
bohaterze, czyli Jojo. Krótkie historie, które pokazują nam, jak Eliasz, Kamil,
Maks i Aggie znaleźli się tam, skąd ich znamy. Różne charaktery, różne
środowiska, ale jeden wspólny cel.
wtorek, 10 lipca 2018
Nawet tam, gdzie najciemniej, może pojawić się światło... "Signum Sanguinem. Światło" - Evanna Shamrock [#48]
Jeżeli
mogłabym wymienić jakiś klasyczny, najbardziej wyeksploatowany i jednocześnie
najlepszy motyw w kulturze, to jest nim walka dobra ze złem. Mamy głównego
bohatera lub bohaterów, którzy odkrywają swoje możliwości i okazuje się, że
muszą się oni przeciwstawić pewnej osobie lub sile, która w ostatecznym
rozrachunku zagraża nie tylko im. I mogłoby się wydawać, że jest to motyw do
cna już przewidywalny i nic nowego nie można już do niego dodać... czyżby?
piątek, 20 kwietnia 2018
#41. Pierwszy róg - Richard Schwartz
Fantastyka
jest jednym z tych gatunków literackich, które dają autorowi nieograniczone
pole do popisu. Dziś, popularna młodzieżowa fantastyka z bohaterami, którzy
odkrywają swoje przeznaczenie wypiera odrobinę pozycje inspirowane klasyką, na
przykład "Władcą pierścieni" czy naszym "Wiedźminem",
jednakże okazuje się, że tzw. high
fantasy ma się całkiem dobrze.
"Pierwszy Róg" jest debiutem niemieckiego pisarza Richarda Schwartza i jednocześnie
otwarciem serii "Tajemnica Askiru". To opowieść o tym, jak w
zajeździe, położonym na drodze podróżnych, grupa ludzi zostaje uwięziona przez
burzę śnieżną. Opuszczenie ciepłego schronienia grozi śmiercią, więc goście
postanawiają przeczekać załamanie pogody w bezpiecznym miejscu. Jednakże, jak
wiadomo, kiedy grupa ludzi pozostaje w zamknięciu, mogą stać się nieobliczalni.
Szczególnie, że mamy tutaj do czynienia z postaciami skrajnie więc od siebie
różnymi: od elfów, także tych mrocznych, po kupców, kończąc na żołdakach,
którzy nie ukrywają się ze swoim pijaństwem i ogólnym złym usposobieniem. Jest także ser Havald, z
punktu widzenia którego czytelnik poznaje całą historię.
A
wśród nich, w nieprzyjemnej atmosferze ciasnoty i swego rodzaju przymusowego
więzienia, w brutalny sposób ginie człowiek. Czy w mrocznych korytarzach
zajazdu kryją się tajemnice, które mogą doprowadzić bohaterów do zguby? Czy
zdołają przeczekać niebezpieczną pogodę do momentu, aż zło dosięgnie także ich?
"Czułem się niepotrzebny, stary i zużyty. Od dwudziestu lat czekałem na śmierć. Z każdym dniem czułem, jak lata doganiają mnie coraz szybciej."
Powieść
Richarda Schwartza wyróżnia się przede wszystkim tym, że jest czymś kompletnie nowym.
Autor nie skupia się tutaj za bardzo na zawiłych opisach świata, w którym żyją
bohaterowie. Oczywiście, ekspozycja się tutaj pojawia, jednak mam wrażenie, że
nie to jest celem, do którego prowadzi "Pierwszy róg". To otwarcie
serii, w którym autor skupia się przede wszystkim na dobrym poznaniu bohaterów,
aby czytelnik mógł myśleć o ich dalszych losach, szczególnie biorąc pod uwagę
zakończenie.
O
czym również warto wspomnieć, "Pierwszy Róg" posiada bardzo
tajemniczego głównego bohatera, którego nie sposób rozszyfrować nawet poznając
jego myśli (narracja prowadzona jest pierwszoosobowo). To człowiek pełen
życiowej mądrości, jednocześnie posiadający bagaż doświadczeń, z których
zdecydowanie nie jest dumny. Dlatego początkowo uchodzi on za osobę bez serca,
jako że w swoim myśleniu kieruje się rozsądkiem, nie uczuciami. Nawet kiedy
podjęte decyzje mogą oznaczać czyjąś tragedię. Autor pokazuje kolejne elementy
charakteru Havalda stopniowo, także w zestawieniu z innymi bohaterami, dzięki
czemu osobowość głównej postaci możemy odkrywać razem z tajemnicą, na której
opiera się opowieść.
I
tak jak do Havalda zapałałam sympatią niemal od pierwszych stron, tak cała
reszta bohaterów minęła mi bez echa. Może dlatego, że w książce przewija się
ich naprawdę wiele, przez co z początku miałam duży problem z ułożeniem sobie w
głowie kto jest kim.
"Lecz jeśli mam być szczery, to myślę, że jestem tak samo przeklęty jak każdy, kto napotyka na swej drodze przeciwności losu."
"Pierwszy Róg" jest moim zdaniem pięknym powrotem do klasycznej fantastyki, która
stylizacją językową i złożonym światem pełnym magii i najróżniejszych stworzeń,
takich jak krasnoludy czy elfy (w tym świecie istnieją także smoki!), zachwyca
od samego początku. Mam jednak nadzieję, że w kolejnym tomie autor odkryje
trochę więcej kart na temat świata, w którym żyją bohaterowie. Klimat
magicznego świata zestawiony z wątkiem niemalże kryminalnym sprawiają, że
jestem pozytywnie zaskoczona lekturą tej książki i z niecierpliwością czekam na
kolejny ruch autora. I cieszę się, że wreszcie znalazła się książka, która na
nowo przekonała mnie do tego, że fantastyka ma do zaoferowania jeszcze coś
nowego.
sobota, 7 kwietnia 2018
#39. Signum Sanguinem. Mrok. Revamped - Evanna Shamrock
Są
takie historie, w których z pozoru najmniejsze szczegóły są następnie
przekształcane w podstawowe filary prowadzonej fabuły. Kiedy po raz pierwszy
miałam do czynienia z serią "Signum Sanguinem", zdałam sobie sprawę,
że historię tą należy poznawać w sposób stopniowy i, przede wszystkim,
cierpliwie. A zrozumienie zasad działających tym światem jest nie mniej ważne,
jak emocjonalne przeżycia bohaterów, w szczególności głównego, Jojo.
W
pierwszym tomie serii autorka przedstawiła głównego bohatera jako outsidera,
który żyje sam dla siebie (i dla swojego kota-przybłędy), ale jednocześnie nie
ma w nikim oparcia, będąc pewnym, że jedyną szansą na przetrwanie jest ufanie
wyłącznie sobie. Po przykrych przeżyciach z przeszłości, Jojo musi na nowo
nauczyć się zaufania do drugiej osoby, które wcześniej zostało nadszarpnięte w
sposób bardzo okrutny.
Jednakże
gdzieś tam, w świecie, którego Jojo nie do końca był świadomy, byli Naznaczeni.
I gdyby nie jeden moment, w którym Jojo wbrew przeciwnościom losu znalazł się
dokładnie w tym miejscu i o tym czasie, gdy to było konieczne, zarówno
Naznaczeni, jak i Jojo nigdy by na siebie nie natrafili. Główny bohater poznaje
grupkę młodych ludzi, którzy jako jedyni byli w stanie szczerze mu pomóc.
Jednocześnie w tle rozwija się tajemnica znikającym mieszkańców Auditum. Czy
uda się wreszcie odkryć prawdę, taką, która odpowiedziałaby na pytania z każdej
sfery życia Jojo?
"Signum
Sanguinem. Mrok. Revamped", jest
wznowieniem początku całej serii o Naznaczonych i jednocześnie debiutuu Evanny
Shamrock i to doskonale widać, szczególnie porównując książkę do genialnej
"Genezy". Miałam przyjemność zaobserwować gigantyczny wręcz postęp w
warsztacie pisarskim tej młodej autorki i po raz kolejny jestem zaskoczona
skrupulatnością, z jaką tworzy opisywany przez siebie świat. Jak pisałam już
przy okazji "Genezy", tutaj wszystko ma znaczenie i nie da się ukryć,
że "Mrok" opiera się w dużej mierze na wewnętrznych odczuciach Jojo,
na poszukiwaniu przez niego sensu życia zupełnie od początku. Na tym, czego on
sam oczekuje zarówno od siebie, jak i od otaczających go ludzi.
"Myślenie bywa niebezpieczne."
Jak
łatwo się zatem domyślić, książka ta jest jak świadectwo myśli szesnastolatka -
dość chaotyczna, a jednocześnie zaskakująco realna i przekonująca w tym, jak
autorka nakreśliła sylwetkę głównego bohatera. Dlatego pisałam wcześniej o
stopniowym poznawaniu historii. "Mrok. Revamped" jest swego rodzaju
wstępem do tego, co będzie działo się w kolejnych odsłonach serii.
Jednocześnie
Evanna Shamrock posługuje się stylem przystępnym, choć wciąż nabierającym
kształtów. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to książka warta uwagi i
zaskakująca tym, jak dobrze może pisać ktoś w tak młodym wieku i jak wiele
pracy i serca może włożyć w tworzoną przez siebie historię.
Seria
"Signum Sanguinem" to opowieść, w której każdy odnajdzie coś dla
siebie. To odrobina zaskakującej fantastyki, z wątkami oryginalnymi i
poprowadzonymi w sposób niezwykle ciekawy. To thriller i kryminał w jednym, bo
tajemnic i tragedii tutaj niemało, a jednocześnie to dramat, głównie jednostki,
a dokładniej samego głównego bohatera. Bo Jojo jest bohaterem zmagającym się
stale z przeciwnościami losu i tym, że czasami jego największym wrogiem może
stać się w pewnym sensie... on sam.
"Bezimienny renegat. Odszczepieniec. Człowiek bez twarzy."
Czytajcie,
naprawdę warto.
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Evannie Shamrock.
wtorek, 30 stycznia 2018
#36. Moja Lady Jane - Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows
Historia
Anglii jest, moim zdaniem, kopalnią interesujących opowieści i charakterów,
które tylko czekają, aby opisywać je w książkach. Dlatego kocham miłością
nieskończoną twórczość Philippy Gregory, która podjęła się ukazania życia
Henryka VIII i jego najbliższych na kartach swojej powieści. Po ten okres
historyczny sięgał także Christopher Gortner w swoich książkach o Elżbiecie I,
córce Henryka VIII i Anny Boleyn, która wprowadziła Anglię w okres świetności
po latach ciągłych konfliktów i udowodniła, że kobieta na tronie może działać
równie sprawnie, jak mężczyzna.
poniedziałek, 15 stycznia 2018
#35. Szamańskie tango - Aneta Jadowska
Nikt
nie powie, że łatwo odnaleźć się w nowej sytuacji. Zwłaszcza wtedy, gdy okazuje
się, że codzienny widok duchów okazuje się nie być wynikiem choroby
psychicznej, a nadzwyczajnych zdolności. Nikt nie powie, że łatwo jest
przyzwyczaić się do obecności nowej osoby w swoim życiu. Zwłaszcza wtedy, kiedy
okazuje się ona być córką, o której wcześniej nie miało się pojęcia i dodatkowo
wkroczyła ona w życie wraz z miłością sprzed lat, która nadal zamieszkuje serce
i nie pozwala nikomu innemu się w nim zadomowić. I wreszcie nikt nie powie, że
łatwo jest się uczyć czegoś nowego, zwłaszcza wtedy, kiedy za mentora ma się
kogoś, kogo jedynym zmartwieniem okazuje się podrywanie przedstawicielem płci
przeciwnej i wyżerka za darmo. Piotr Duszyński, a właściwie Witkacy, zdecydowanie
nie ma łatwego życia.
środa, 22 marca 2017
#15. Amerykańscy bogowie - Neil Gaiman
Zdaję
sobie sprawę, że Neil Gaiman jest autorem, którego się albo kocha, albo
nienawidzi. Dlatego, gdy sięgnęłam po Amerykańskich
bogów doskonale wiedziałam, na co się piszę. Miałam świadomość
specyficzności narracji tego autora i tego, że jego historie nie są dosłowne i
mogą pod pewnym kontem szokować. I tak naprawdę nie do końca wiem, po której
stronie barykady stoję.
wtorek, 21 lutego 2017
#9. Nawałnica mieczy. Stal i śnieg - George R.R. Martin
Myślę,
że wielu wielbicieli współczesnej literatury wie, czym jest Gra o tron. A już na pewno wiedzą to
wielbiciele seriali - produkcja HBO zgarnęła wiele prestiżowych nagród i wciąż
jest dumą stacji telewizyjnej. Epickie widowisko cieszy widzów już od kilku
lat, dzięki czemu światową sławę zyskała saga Pieśni Lodu i Ognia George'a R.R. Martina. Nawałnica mieczy jest jej trzecim tomem, który przez wydawców
został podzielony na dwie części: Stal i
śnieg oraz Krew i Złoto. Jako że
jestem wielką fanką serialu, postaram się opowiedzieć o pierwszej części
trzeciego tomu tylko i wyłącznie z perspektywy książki. Momentami było ciężko,
ale po kolei.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)













