wtorek, 14 marca 2017

#14. Rewizja - Remigiusz Mróz



                Tak, wiem, znowu Chyłka i Zordon. Po raz kolejny mogłabym rozpisywać się nad tym, jak powieści Remigiusza Mroza do mnie przemawiają i jak dobrze się je czyta. Jeżeli chodzi o Rewizję, nie było inaczej. Jednakże zanim zabrałam się za trzeci tom losów przebojowej prawniczki Joanny Chyłki i jej podopiecznego, Kordiana Oryńskiego, poznałam wiele opinii na jej temat. I spotkałam się z morzem opinii, że Rewizja jest najsłabszą częścią cyklu. Czy jest powód, by tak myśleć? 


                Po pewnych życiowych zawirowaniach, drogi Chyłki i Zordona rozchodzą się na tle zawodowym. Prawniczka rozpoczyna wątpliwą karierę jako radca prawny w centrum handlowym. W międzyczasie odkrywa w sobie niezdrowe zamiłowanie do alkoholu i jej życie zmienia się znacznie. Jej rutynę przerywa pojawienie się mężczyzny romskiego pochodzenia, zdruzgotanego rodzinną tragedią. Okazuje się, że jego żona i córka zostały zgwałcone, po czym brutalnie zamordowane. Ich ciała odnaleziono przy torach kolejowych, co wywołało lokalną sensację. I jak to w takich sprawach bywa, w pierwszej kolejności szuka się winnych wśród najbliższych osób. A do tego dochodzą uprzedzenia na tle rasowym i tak oto mężczyzna, który niespodziewanie staje na drodze Chyłki, staje się jej klientem. W dodatku żona Roberta Horwata, czyli Bukano, miała dość pokaźną polisę ubezpieczeniową i firma za nią odpowiedzialna ani myśli wypłacać pieniądze komuś podejrzanego o tak brutalną zbrodnię. Do akcji ruszają najlepsi prawnicy. W tym młody aplikant pod skrzydłami nowego patrona. Tak, Chyłka i Zordon znajdują się po przeciwnych stronach barykady. 

                W stu procentach zgadzam się z opiniami, że Rewizja znacząco różni się od dwóch poprzednich części cyklu. Autor zdążył przyzwyczaić swoich czytelników do pewnych utartych schematów, jednak w tej powieści ukazuje je w trochę innym świetle. Przede wszystkim jeżeli chodzi o życie Joanny Chyłki, które, wbrew temu, co mogłoby się wydawać, nie jest i nigdy nie było usłane różami. I tutaj pojawiały się opinie, że w tej części Joanna staje się ciepłą kluchą, niepewną siebie i niesamowicie irytującą w swoich wyborach. Nie jestem pewna, czy się z tym zgadzam, bo dla mnie taki zabieg był całkowicie uzasadniony. Jeżeli chodzi o tak silne osobowości, dość prawdopodobne jest swego rodzaju załamanie. Ukazanie tej bohaterki w raczej złym świetle, jednocześnie idealnie wywiązującą się ze swoich zadań, z których słynęła dotychczas, daje zupełnie nowy obraz jej życia i pomaga zrozumieć bezkompromisową naturę Chyłki. W Rewizji przeżywa ona wiele wewnętrznych zmian, jednocześnie nie tracąc charakterystycznego pazura, mimo że w pewnych momentach grunt zdaje się osuwać spod jej stóp. I dobrze! To nadaje całej historii wyjątkowego realizmu i dzięki temu kupuję całą historię w stu procentach. 

                Pozostaje jeszcze Zordon. Pod koniec Zaginięcia zdecydowanie ukazuje swoją postawę i stosunek do kariery, a co za tym idzie, w Rewizji uroczy aplikant zaczyna wywoływać coraz więcej negatywnych emocji. Autor zaznaczył ten wątek bardzo wyraźnie i świetnie skonfrontował wybory Zordona z uczciwą naturą Kormaka, który zdaje się albo sprowadzać Oryńskiego na ziemię, albo otwarcie go krytykować. Mimo wszystko jego dylematy do mnie przemawiają. To problemy młodych ludzi w dzisiejszych czasach, a szczególnie tych, zamieszanych w tak poważne sprawy. Tym bardziej droga, którą przeżywa aplikant pełna jest decyzji, zarówno dobrych, jak i tych kompletnie beznadziejnych, ale najważniejsze jest to, że ta postać wyciąga z czasem odpowiednie wnioski i podejmuje działania, którym ostatecznie nic, tylko przyklasnąć. 

                Skupiłam się na postaciach, tak, wiem. Nie będę po raz kolejny rozpisywać się nad złożoną i niezmiernie wciągającą fabułą, bo moim zdaniem w tej powieści główną rolę grają emocje głównych bohaterów. Ich przeżycia i próby dostosowywania się do nowych sytuacji. A także kształtowanie systemu wartości, który, niestety, pod wpływem niezależnych od nich czynników może gwałtownie ulec zmianie... 

                Jestem bardzo ciekawa, jakie są Wasze opinie na temat zarówno samej Rewizji, jak i całej serii z Chyłką i Zordonem. Mnie ta powieść zmusiła do myślenia dużo bardziej niż dwie poprzednie i bardzo podoba mi się kierunek, w którym zmierza ta historia. 

39 komentarzy :

  1. Co mogę powiedzieć oprócz - zgadzam się w 200%? :D Jak na razie "Rewizja" jest moją ulubioną częścią serii, ale... Jutro premiera "Inwigilacji"! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie przeczytałam jeszcze "Immunitetu"... Shame on me! A po Rewizji mam trochę kaca książkowego... którego uleczy jedynie książka Remigiusza Mroza. Trochę błędne koło, ale cóż poradzić :D

      Usuń
    2. Hahahaha <3 Znam to. Dzisiaj dostałam "Inwigilację" i fatalnie się złożyło, bo wczoraj zaczęłam cudowne "Nic oprócz strachu" Magdaleny Knedler i niestety - muszę skończyć, bo umieram z ciekawości! :D

      Usuń
    3. Im szybciej doczytasz, tym szybciej dorwiesz "Inwigilację" ;D

      Usuń
  2. Uwielbiam Cyłkę! Moja ulubiona seria Mroza. Inwigilacja czeka na mnie już w domu, a spotkam się z nią dopiero w czwartek. Przebieram nóżkami. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią poznam Twoją opinię, tym bardziej że ta powieść też przede mną, ale muszę zabrać się za nią w najbliższej przyszłości, bo zwariuję ;D

      Usuń
  3. Uwielbiam tę serię. Tylko te książki Mroza znam, ale jestem oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie, wszystkie są równie dobre! Inne od siebie, ale cudownie wciągające i do zapamiętania ;)

      Usuń
  4. Dużo książek Mroza czeka na mojej półce na przeczytanie. Mój tata jest wielkim fanem, więc chyba też muszę się skusić.
    Pozdrawiam :) http://w-swiecie-kultury.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tata ma dobry gust! ;) Zdecydowanie, jest to autor godny polecenia. ;)

      Usuń
  5. Dla mnie "Rewizja" to powieść, od której cykl z Chyłką zaczął się psuć. O ile pierwsze dwa tomy były naprawdę nieprzewidywalne i czytało się je z czystą przyjemnością, tutaj czegoś brakowało. Choć nadal uważam, że seria ta to najlepsze książki opublikowane przez Mroza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, co masz na myśli, bo Rewizja różni się diametralnie od poprzedniczek, jest w zupełnie innym tonie. I to ma prawo się nie podobać. ;) w końcu seria z Chyłką zdobyła swoją sławę z pewnych powodów i odejście od pewnego schematu może przeszkadzać

      Usuń
  6. Wstyd się przyznać ale jeszcze nie czytałam żadnej książki Mroza. Zakupiłam już sobie jednak kilka jego książek i niedługo zabieram się za lekturę. Już nie mogę się doczekać ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy najsłabsza z serii o Chyłce? W sumie nie zastanawiałam się, bo według mnie każdy tom trzyma wysoki poziom. Za to "Inwigilacja" ten poziom przeskoczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomagasz mi, teraz nie będę myśleć o niczym innym tylko o tym żeby dorwać kolejne tomy ;D

      Usuń
  8. Mam już na półce, muszę po prostu muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach ten Mróz. Chyba nic mnie do niego nie przekona.

    OdpowiedzUsuń
  10. W planach, co prawda za kilka miesięcy, bo lista czytelnicza długa, ale już w planach. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już coś! Czekam w takim razie na opinię ;)

      Usuń
  11. Majorka! A co mój portfel ma powiedzieć o Tobie?

    Bardzo jestem ciekawa Chyłki, szczególnie, że wszyscy mówią mi, że ten cykl jest znacznie lepszy, niż Trylogia z Forstem. A powiedz mi Babo podła jeszcze jedno, czy ja muszę zaczynać od pierwszego tomu cyklu, czy tomy są na tyle zamknięte, że nie muszę czytać ich po kolei?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co, jak już mamy się maltretować, to maltretujmy się nawzajem i to czymś dobrym ;D Wiesz co, w kolejnych tomach jest dużo nawiązań do poprzednich. Wydaje mi się że teoretycznie dałoby się czytać np. od drugiej części, ale od trzeciej już ciężko. Ciąg przyczynowo-skutkowy bardzo się zaznacza przy kolejnych tomach ;)

      Usuń
    2. No to zupełnie jak przy Forście. No dobra, to będę musiała zacząć od początku... kiedy ja to wszystko przeczytam :P

      Usuń
    3. Powiem Ci, że jak czytałam Forsta to miałam wrażenie w pewnych momentach, że autor chce trochę za dużo i za mocno. Główny wątek historii w pewnym momencie się rozmywał pod wpływem tego nagromadzenia wątków. W serii o Chyłce czegoś takiego, moim zdaniem, nie ma. Chociaż uwielbiam obie serie ;D

      Usuń
  12. wszędzie pełno Mroza, chociaż kończy się już zima. dobra, tak poważnie, nie czytałam żadnej jego książki i przez chwilę miałam ochotę na Wotum nieufności, ale ten cyrk z pojawieniem się jego pseudonimu mnie zniechęcił. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem za bardzo w temacie pseudonimu, ale sprawa obiła mi się o uszy. Ja jestem po prostu fanką twórczości Mroza i z pewnością na te powieści pod pseudonimem też przyjdzie czas ;)

      Usuń
    2. trafiłam na info, że ludzie czują się oszukani, bo dorobił całą historię pseudonimowi, i niezbyt mi się to podoba :D

      Usuń
    3. Podobnie było w sprawie pseudonimu Stephena Kinga ;) Nie znam szczegółów, ale do twórczości Mroza nigdy nic nie miałam i za bardzo ją lubię, żeby cokolwiek mi to popsuło :)

      Usuń
  13. Ja dopiero jestem po Kasacji, ale niebawem sięgam po drugą część. Mam nadzieję, że mi się spodoba i dotrwam do kolejnych części. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli Kasacja Ci się podobała, to Zaginięcie również Cię zadowoli ;)

      Usuń
  14. Znam twórczość autora z każdej innej książki, tylko nie z tej serii :) Ale będę niedługo nadrabiać zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A poza tą, która według Ciebie najlepsza? ;) Czekam z niecierpliwością na Twoją opinię! :)

      Usuń
  15. Uwielbiam tego autora :) Mam w domu Kasację ale tej książki jeszcze nie czytałam :)

    Pozdrawiam Agaa + obserwuję
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasacja to genialny początek tej serii ;)

      Usuń
  16. Wszyscy tylko Mróz i Mróz, a ja jeszcze żadnej jego książki nie przeczytałam :O! Chociaż tak myślę nad "Behawiorystą" na sam początek :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonały wybór! Uwielbiam Behawiorystę, to jedna z lepszych książek, jakie czytałam! ;)

      Usuń
  17. Ja jestem dopiero po "Kasacji" ale koniecznie muszę kontynuować serię z Chyłką i Zordonem! Jestem zafascynowana tymi książkami :D

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators