Zapewne każdy książkoholik i nie
tylko pamięta, z jaką książką zaczął swoją przygodę z czytaniem, nawet jeżeli
trwała ona stosunkowo krótko. To dowód na to, jak ważnym jest, aby w ręce
młodego człowieka, zdolnego już do świadomego poznawania świata, trafiła
książka wyjątkowa. Z bohaterami, którzy utożsamiają prawdziwą przyjaźń, z
fabułą, która nie dość że od samego początku jest wciągająca, to w luźny sposób
pokazuje dziecku podstawowe wartości życiowe, które pozostają w jego pamięci na
długie lata. Dla mnie taką książką były "Dzieci z Bullerbyn". Dla
dzisiejszych dzieciaków taką książką ma szansę być "Przez czas i
przestrzeń" Arnolda Cytrowskiego. Śmiały wniosek, ale nie bezpodstawny.
