Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erotyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erotyk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 marca 2019

Emocjonujący powrót do przeszłości? "Napij się i zadzwoń do mnie" - Penelope Ward [#85]



Wszyscy doskonale wiemy, że pod wpływem alkoholu człowiek robi różne rzeczy. Często takie, których nigdy nie uczyniłby na trzeźwo. Oprócz tych możliwych tragicznych skutków decyzji osób w stanie silnie wskazującym na spożycie alkoholu są także takie, które w swoich konsekwencjach są może mniej drastyczne, lecz zapamiętywane na długo. Bo alkohol i odwaga z nim związana często nie prowadzi do niczego dobrego, jeżeli w pobliżu znajduje się telefon. Bo właśnie on staje się łatwą możliwością kontaktów z osobami, do których mamy z najróżniejszych powodów żal, ale jednocześnie nie możemy przestać o nich myśleć. To częsty motyw, wykorzystywany szczególnie w filmach romantycznych czy powieściach, kiedy kobieta (zwykle) pod wpływem alkoholu kontaktuje się ze swoim byłym facetem, by w przypływie odwagi albo wyznać mu swoje uczucia, albo wyrzucić z siebie wszystkie negatywne emocje. Podobny wątek wykorzystała także Penelope Ward w swojej książce Napij się i zadzwoń do mnie.


poniedziałek, 14 stycznia 2019

Związek wymaga poświęceń... - "Niszczący sekret" - K. Bromberg [#73]


                Powrót do książek z gatunku romansów był dla mnie swego rodzaju objawieniem zeszłego roku. Zrozumiałam, że wcale nie muszą być to pozbawione sensu opowieści, które zaginają rzeczywistość dużo bardziej niż najpopularniejsze fantasy. Wiadomo, ludzie się zmieniają, ich gusta także więc z otwartym umysłem podchodzę do znienawidzonych przeze mnie do  niedawna gatunków literackich. "Mój zawodnik" K. Bromberg, której to książki recenzję możecie przeczytać >tutaj<, była dla mnie przyjemną historią z zaskakującym zwrotem akcji i, co dla mnie najważniejsze, z inteligentnymi bohaterami posiadającymi własne zdanie, przekonania i marzenia. W końcu nie dostałam ogłupionych namiętnością ludzi, którzy zachowują się jak naćpane zombie. Dlatego z radością przywitałam kontynuację historii Scout i Eastona, czyli uczucie rodzące się niemal na boisku do baseballa. Z tego też względu w poniższej recenzji mogą pojawić się niewielkie spojlery z części pierwszej. 


piątek, 26 października 2018

Historia najniebezpieczniejszego z członków Katów Hadesa - "Uleczone dusze" - Tillie Cole [#65]


                Cieszę się, że literatura jednak potrafi mnie jeszcze zaskoczyć. Seria o Katach Hadesa autorstwa Tillie Cole była dla mnie wielką niespodzianką, w dodatku pozytywną. To połączenie oryginalnej fabuły z charyzmatycznymi bohaterami, którzy po ludzku mają wiele problemów, z którymi muszą walczyć praktycznie od zawsze. Dzięki temu, mimo że większość członków klubu wyraża się tak, że aż uszy (dobra, w tym przypadku oczy?) więdną, to nie da się ich nie lubić. Najpierw był Styx (recenzja "To nie ja, kochanie"), prezes klubu motocyklowego. Potem Kyler (recenzja "Uleczę twe serce"), jego najlepszy przyjaciel i prawa ręka. Teraz przyszedł czas na członka Katów Hadesa, który przewijał się przez dwa poprzednie tomy z oblanymi krwią dłońmi, uporczywie ściskającymi noże. Najbardziej niebezpieczny i nieobliczalny z braci. Człowiek, którego psychika stanowi jedną wielką tajemnicę. Drogie panie, stery przejmuje Flame. 

niedziela, 19 sierpnia 2018

Skrzywdzona psychika leczy się dużo dłużej niż skrzywdzone ciało... "Uleczę twe serce" - Tillie Cole [PRZEDPREMIEROWO] [#57]


                Tillie Cole swoją powieścią "To nie ja, kochanie" bardzo mi zaimponowała, bo jako jedna z niewielu autorek współczesnych erotyków odeszła od klasycznych i, spójrzmy prawdzie w oczy, mocno oklepanych elementów na rzeczy nieoczywistych paringów, i akcji pełnej emocji rodem z rasowego thrillera. Dodatkowo okrasiła to solidną warstwą brutalności i wulgarności jeżeli chodzi o tryb życia głównych bohaterów. Bo nikt przecież nie oczekuje, że członkowie gangu motocyklowego będą grzeczni i rozważni. 

niedziela, 12 sierpnia 2018

Czysty umysł, twarde serce... "Mój zawodnik" - K. Bromberg [#54]


                K. Bromberg jest jedną z tych autorek, których twórczość dobrze się kojarzy, nie czytając żadnej jej książki. Obserwując blogosferę od jakiegoś czasu dość często można natrafić na tytuły tej autorki, ale mimo że wiem jakiego rodzaju literatury można się spodziewać, to ciekawość zwyciężyła i na własnej skórze chciałam dowiedzieć się, czy opinie na temat jej tytułów nie są przesadzone, w jakąkolwiek stronę. Dlatego zabierając się za "Mojego zawodnika" miałam właściwie zerowe oczekiwania i byłam otwarta na to, co miała mi do zaoferowania autorka. 

sobota, 11 sierpnia 2018

Zderzenie dwóch różnych charakterów... w pociągu - "Drań z Manhattanu" - Vi Keeland, Penelope Ward [#53]


                Mówi się o tym, że miłość jest ślepa. Że nigdy nie wiadomo, kiedy obezwładniające wręcz uczucie do drugiej osoby uderzy do głowy, sprawiając, że człowiek nie będzie w stanie myśleć o nikim innym. I często zdarza się tak, że nie jest konieczne zobaczenie czyjejś twarzy, żeby szaleńczo się w tej osobie zakochać. Pisarski duet, czyli Vi Keeland i Penelope Ward w zaskakujący sposób połączyły parę głównych bohaterów "Drania z Manhattanu". Wystarczyło jedno przypadkowe spotkanie w pociągu, jeden zgubiony telefon i brutalne zderzenie z podłym charakterkiem jego właściciela by rozpocząć pełną emocji opowieść o szaleńczym uczuciu, które rozbudziło się w dużej mierze za pomocą kilku dwuznacznych zdjęć. Dwie skrajnie różne od siebie osoby: on, finansista z własną firmą i pokaźnym majątkiem, od którego sekretarki uciekają po kilku dniach, a nawet godzinach pracy i ona, wyróżniająca się z tłumu piękna Włoszka, która z upodobaniem farbuje końcówki swoich włosów zgodnie z aktualnym nastrojem. Czy tak dwie odmienne osobowości są w stanie uspokoić wzajemnie dręczące ich demony? 

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators