Długo
czekałam na ten moment, by poznać jedną z pierwszych powieści z dorobku
Remigiusza Mroza. Jego trylogia "Parabellum", z mrocznymi realiami II
wojny światowej w tle, zdobyła wielu fanów, kupiła także i mnie. Dlatego z
niecierpliwością wyczekiwałam momentu poznania kolejnej powieści historycznej
pióra tego autora. Podobne czasy, jednakże realia bardzo odmienne. Każdy z nas
słyszał o wielkich dokonaniach Polaków w latach czterdziestych dwudziestego
wieku, kiedy to nasi lotnicy dzielnie walczyli przeciwko wojsku niemieckiemu po
stronie Anglii. No i sławny dywizjon 303, bez którego losy Wielkiej Brytanii
mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej. Remigiusz Mróz sam wyraźnie zaznaczył,
że chcąc napisać historię o Polakach w szeregach RAF-u, stwierdził, że temat dywizjonu
303 został należycie przedstawiony w literaturze i właściwie nie ma co już
dodawać w tym temacie. Dlatego na kartach "Turkusowych szali"
przeczytamy o innym, wyjątkowym oddziale, Lwowskich Puchaczach, czyli 307
Dywizjonie Nocnym.
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
środa, 29 marca 2017
Obejrzane #1 - Światło między oceanami
Weteran
I wojny światowej, Tom Sherbourne, żyjąc z przerażającymi wspomnieniami z życia
na froncie, jest niemal całkowicie pewien, że w życiu nie czeka go już nic
dobrego. Decyduje się na samotny żywot na tajemniczej i owianej złą sławą wyspą
Janus, gdzie obejmuje urząd latarnika. Jego poprzednicy nie skończyli zbyt
dobrze, jednakże wizja takiego życia wydaje się dla Toma zasłużona,
przynajmniej w jego mniemaniu. Sytuacja jednak zmienia się, kiedy tuż przed
wypłynięciem na Janus poznaje pełną życia i optymizmu Isabelle, która wprowadza
w jego z pozoru smutną egzystencję światełko nadziei na lepsze jutro. Razem
wypływają na wody oceanu prosto ku wspólnemu życiu z daleka od ludzi, tylko we
dwoje. Wydaje się, że do szczęścia młodej parze brakuje tylko jednego. Czegoś
jakże cennego, a co wciąż im się wymyka, napawając bezbrzeżną rozpaczą i
bezsilnością, której żadne z nich nie jest w stanie zwalczyć.
A
potem do brzegu na Janus przypływa łódź, a w niej martwy mężczyzna i niemowlę,
które swoim rozdzierającym płaczem zmienia życie pary na dobre.
środa, 22 marca 2017
#15. Amerykańscy bogowie - Neil Gaiman
Zdaję
sobie sprawę, że Neil Gaiman jest autorem, którego się albo kocha, albo
nienawidzi. Dlatego, gdy sięgnęłam po Amerykańskich
bogów doskonale wiedziałam, na co się piszę. Miałam świadomość
specyficzności narracji tego autora i tego, że jego historie nie są dosłowne i
mogą pod pewnym kontem szokować. I tak naprawdę nie do końca wiem, po której
stronie barykady stoję.
wtorek, 14 marca 2017
#14. Rewizja - Remigiusz Mróz
Tak,
wiem, znowu Chyłka i Zordon. Po raz kolejny mogłabym rozpisywać się nad tym, jak powieści
Remigiusza Mroza do mnie przemawiają i jak dobrze się je czyta. Jeżeli chodzi o
Rewizję, nie było inaczej. Jednakże
zanim zabrałam się za trzeci tom losów przebojowej prawniczki Joanny Chyłki i
jej podopiecznego, Kordiana Oryńskiego, poznałam wiele opinii na jej temat. I
spotkałam się z morzem opinii, że Rewizja
jest najsłabszą częścią cyklu. Czy jest powód, by tak myśleć?
czwartek, 9 marca 2017
#13. Potomstwo - Jack Ketchum
Jack
Ketchum jest w świecie popularnej literatury grozy niemal marką samą w sobie.
Sięgając po jego powieści, można spodziewać się strachu w najczystszej postaci,
morza krwi i tych najgorszych cech, którymi mogą charakteryzować się ludzie. Są
to historie pełne bestialstwa, dla zwykłego szarego człowieka mogące wydawać
się praktycznie niemożliwe. No bo jak ludzie mogliby robić takie rzeczy? I choć to oczywiście fikcja literacka, to podczas
czytania człowiek bez przerwy zastanawia się nad mrocznymi zakamarkami ludzkiej
natury.
Brzmi
świetnie? Po przeczytaniu Potomstwa wciąż
zadaję sobie pytanie: o co tutaj w ogóle chodzi? Gdzie ten zachwyt i emocje,
które powinnam czuć po przeczytaniu książki?
niedziela, 5 marca 2017
#12. Harda - Elżbieta Cherezińska
Historia
obfituje w niezliczone opowieści o kobietach, które zachwycały odwagą i
zadziwiały dokonaniami. Nawet w czasach, gdzie jedynymi obowiązkami niewiast
było płodzenie dziedziców rodu i wyglądanie pięknie u boku mężczyzny, zdarzały
się takie, które pragnęły wyrwać się z tego uwłaczającego czasem status quo.
Bywało i takie, które z biegiem lat nauczyły się trudnej sztuki manipulowania
mężczyznami i wiedziały, co zrobić, by otrzymać to, co chciały. Z zadowoleniem
piszę dziś o jednej z najtwardszych kobiet średniowiecza. O bezwzględnej
królowej wikingów, pani Północy, której imię dla wielu było synonimem nie tylko
niezłomnego charakteru, ale i ciętego języka. I była ona Polką. Bo niewielu z
nas wie, że pierwszy król Polski, Bolesław Chrobry, miał siostrę. Kobietę,
która realnie przyczyniła się do wprowadzenia chrześcijaństwa w pogańskich
ludach na północy. Świętosława, a raczej Sigrida Storråda, czyli Harda!
środa, 1 marca 2017
#11. Zaginięcie - Remigiusz Mróz
Są
takie książki, które mimo swoich pokaźnych rozmiarów, połyka się w dosłownie
kilka godzin, niemal bez przerwy. Powodów jest wiele: bo zachwycający
bohaterowie, bo wartka akcja, która nie pozwala oderwać się od treści nawet na
chwilę. Dla mnie właśnie takimi powieściami są te autorstwa Remigiusza Mroza.
Ani razu jeszcze się nie zawiodłam (i mam szczerą nadzieję, że to nigdy nie
nastąpi). Po lekturze Kasacji i
poznaniu najbardziej charyzmatycznego duetu prawników z kancelarii Żelazny &
McVay, przyszedł czas na Zaginięcie. Chyłka
i Zordon znowu w akcji!
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





