czwartek, 23 maja 2019

Zbrodnia tam, gdzie walczy się o lepsze życie... "Odwyk" - Adam Widerski [#94]


Polacy świetnie czują się w świecie powieści kryminalnych - zarówno pisarze, jak i czytelnicy upodobali sobie ten gatunek, a kolejne pojawiające się na rynku powieści wyznaczają kolejne kierunki w tym z pozoru schematycznym układzie zbrodnia-śledztwo-triumf sprawiedliwości. Dlatego z dużą ciekawością sięgnęłam po literacki debiut Adama Widerskiego, który przywiódł mi na myśl kryminał z krwi i kości, niemal klasyczny. To brutalny, surowy świat, pełen skomplikowanych gierek pomiędzy śledczymi a zbrodniarzem. Nie brakuje tutaj krwi i zemsty, tak często napędzającej zarówno do morderczych działań, jak i do wymierzenia sprawiedliwości wedle litery prawa.


W ośrodku leczenia uzależnień w Łodzi o pomoc proszą ci, którzy dostrzegli tragiczny kierunek, w jakim zmierza ich życie i rozpaczliwie pragną zmiany. To ludzie z najróżniejszym życiowym dorobkiem, jednak wszystkich ich łączy jedno: uzależnienie. W jednej z toalet odnaleziony zostaje brutalnie pozbawiony życia mężczyzna, a pozostawione na miejscu zbrodni przedmioty wydają się zarówno dziwnym podpisem mordercy, jak i wskazówką dla wymiaru sprawiedliwości, wśród kogo mogą oczekiwać kolejnych ofiar. Przed problemem złapania mordercy stają łódzcy policjanci, a w szczególności komisarz Piotr Krzyski. Szybko okazuje się, że z pozoru prosta do rozwiązania sprawa okazuje się pełna dziwnych zwrotów akcji. Rozpoczyna się makabryczna gra okraszona zemstą, żądzą krwi, tajemnicą i niewinną śmiercią.
Czy osoby uzależnione staną się celem mordercy? Czy może w jego działaniu jest coś głębszego, coś, czego nie dostrzega policja? 

Siły potrzebuję,
bo złość pokazuję,
dużo silnej woli muszę mieć,
aby nie być jak śmieć. 

Odwyk Adama Widerskiego okazał się całkiem solidnym debiutem, który przywołał w mojej pamięci mistrzów mojego ukochanego polskiego kryminału. To mroczny, męski świat, w którym nic nie dzieje się bez przyczyny. Bardzo wiele tutaj emocji, jednak podyktowanych konkretnymi zdarzeniami. Głównym bohaterem jest Piotr Krzyski, komisarz wpisujący się w dużym stopniu w schemat głównego bohatera powieści kryminalnej. To człowiek z przeszłością, mający sporo za uszami, jednak starający się ułożyć sobie życie, szczególnie to osobiste u boku odważnej dziennikarki śledczej. To także oddany przyjaciel i wierny własnym przekonaniom policjant, który świadomie lub nieświadomie daje się porwać subtelnej grze mordercy. Pytanie tylko: czy uda mu się wyjść z niej cało.

- Weź się w garść! - powiedział do człowieka w lustrze. - Aby stać się wolnym człowiekiem, musisz dokończyć plan. 

 
 
Autor stworzył swoją powieść z misterną starannością, co bardzo rzuca się w oczy. Mnóstwo tu szczegółów, Widerski w równej mierze skupia się na bohaterach i ich osobowościach, jak i na wszystkim tym, co ich otacza. Dlatego w wielu momentach miałam wrażenie, że zaburzona jest płynność powieści. Historia wiele by zyskała, gdyby pozbawić ją wielu niepotrzebnych opisów chociażby pomieszczeń, które nijak nie mają wpływu na fabułę. Momentami wkradały się także drewniane dialogi, jednak nie w takim stopniu, żeby szczególnie rzucało się to w oczy. Odwyk niestety cierpi na to, na co cierpi wiele debiutów, a mianowicie na brak swobody opowiadania historii, co może być związane z dopiero rozwijającym się stylem autora, ale jestem pewna, że z kolejnymi powieściami Adam Widerski wzniesie się pod tym względem na kolejny, wyższy poziom. Tym bardziej, że pod każdym innym względem Odwyk nosi znamiona bardzo dobrej powieści kryminalnej: złożonej, pełnej emocji i zaskakującej.

Z radością patrzę na to, jak świetne powieści z gatunku kryminału pojawiają się na naszym rynku. I z niecierpliwością czekam na to, co Adam Widerski ma nam jeszcze do pokazania. Przy dopracowaniu płynności stylu, by powieść czytało się trochę lżej, wróżę temu autorowi świetną pisarską przyszłość.

3 komentarze :

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators